Guardiola obwinia kolegów z drużyny za kryzys strzelecki Haalanda
onefootball
1 godz. temu
Menedżer Manchesteru City Pep Guardiola wskazał na współpracę zespołową jako główną przyczynę ostatniego kryzysu strzeleckiego Erlinga Haalanda, jednocześnie wyrażając pełne przekonanie, że norweski napastnik wróci do skuteczności.
Haaland, który wcześniej opisywał swoją formę jako najlepszą w karierze po zdobyciu 38 goli w 28 meczach we wszystkich rozgrywkach, w ostatnich dziewięciu spotkaniach trafił do siatki tylko raz – z rzutu karnego. Gdy zapytano Guardiolę o przyczyny tego nieoczekiwanego spadku skuteczności, szkoleniowiec bez wahania wskazał na "zespół". "Stwórzcie więcej okazji, a on będzie strzelał" – powiedział Guardiola we wtorek. "Nigdy nie lekceważcie napastników, strzelców bramek, bo zawsze sprawią, że zamilkniecie. On będzie strzelał do końca życia, to pewne."
Manchester City liczy, że Haaland odzyska swoją wczesnosezową ostrość przed środowym kluczowym meczem Ligi Mistrzów z Galatasaray. Angielska drużyna prawdopodobnie potrzebuje zwycięstwa, aby zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce i bezpośredni awans do 1/8 finału, unikając tym samym rundy barażowej. Zadanie stało się trudniejsze po zaskakującej porażce z Bodø/Glimt w zeszłym tygodniu, która zepchnęła City na 11. miejsce w 36-zespołowej tabeli. "To miejsce, na które zasługujemy" – przyznał Guardiola.
Sytuacja kadrowa Manchesteru City jest dramatyczna. Rodri jest zawieszony, a obrońcy Ruben Dias, Josko Gvardiol i John Stones kontuzjowani. Styczniowe wzmocnienia Antoine Semenyo i Marc Guehi nie mogą zagrać na tym etapie rozgrywek. Potencjalnym pozytywem może być powrót Nico Gonzaleza, który opuścił ostatnie pięć meczów z powodu kontuzji. Jego dostępność byłaby ogromną ulgą dla Guardioli, który w przeciwnym razie nie ma do dyspozycji specjalisty na pozycji defensywnego pomocnika. W składzie Galatasaray spodziewani są byli gracze City – Ilkay Gundogan, kapitan triumfującego w 2023 roku zespołu, oraz Leroy Sane.