Florentino Pérez zażądał zmiany postawy w Realu Madryt
beinsports
1 godz. temu
Niedawne odrodzenie Realu Madryt nie było przypadkiem, ani wyłącznie zasługą tak zwanego "efektu Arbeloi". Za emocjonalnym i piłkarskim przełomem drużyny stała bezpośrednia interwencja z samej góry klubowej hierarchii. Po zwolnieniu Xabiego Alonso, Florentino Pérez postanowił osobiście zadziałać i przekazać jasny komunikat: problem nie dotyczył wyłącznie taktyki, ale postawy, zaangażowania i przywództwa.
Według informacji Cadena SER, prezes klubu przeprowadził indywidualne rozmowy z kilkoma kluczowymi zawodnikami pierwszego zespołu, w tym z Jude'em Bellinghamem, którego zachęcił do przejęcia bardziej dominującej roli zarówno na boisku, jak i poza nim. Choć Anglik od momentu przyjścia do Madrytu był jedną z najbardziej decydujących postaci, w zarządzie narastały obawy dotyczące spadku zbiorowej intensywności zespołu oraz braku wymagań wobec siebie w kluczowych momentach sezonu. Rozmowy nie ograniczyły się tylko do uznanych gwiazd. Arda Güler i Franco Mastantuono, dwaj zawodnicy będący największymi długoterminowymi zakładami klubu, również zostali wezwani na dywanik. Obaj stracili impet i iskrę podczas kadencji Alonso, a z gabinetu prezesa otrzymali wezwanie do odzyskania osobowości i futbolu, które uzasadniały ich transfery.
Wpływ tych działań był natychmiastowy. Mastantuono ponownie zaczął wyglądać dynamicznie i agresywnie, podczas gdy Güler zbliżył się do poziomu, jakiego klub oczekiwał po jego przybyciu. Poza indywidualnymi występami, celem było rozpalenie wewnętrznej rywalizacji i wyeliminowanie jakiegokolwiek śladu samozadowolenia. Jedną z najbardziej delikatnych kwestii była sytuacja Federico Valverde i Eduardo Camavingi. Obaj wyrażali dyskomfort z powodu wykorzystywania ich jako obrońców bocznych, pozycji dalekiej od ich naturalnych ról w pomocy. Odpowiedź prezesa była jednoznaczna: zespół jest ważniejszy niż jakiekolwiek osobiste preferencje.
Od tego momentu zmiana była wyraźna. Valverde i Camavinga przyjęli to poświęcenie bez narzekań i podnieśli swój poziom gry, wnosząc równowagę i energię do osłabionej kontuzjami obrony. Ich gotowość okazała się kluczowa dla nowego trenera Álvaro Arbeloi, który odziedziczył szatnię już dostosowaną do wymagań klubu. Odejście Xabiego Alonso obnażyło napięta atmosferę i wyraźny rozdźwięk między trenerem a szatnią. Jego sztywne podejście i brak harmonii z seniorami zespołu ostatecznie wykoleił projekt po serii bolesnych porażek. Z Álvaro Arbelą u steru drużyna uprościła swoje podejście i odzyskała świeżość. Trzy kolejne zwycięstwa, gole, intensywność i odnowione poczucie porządku przywróciły wiarę wśród kibiców. Prawdziwy punkt zwrotny nastąp