Everton wyrwał remis z Leeds United po emocjonującym meczu
onefootball
7 godz. temu
Leeds United i Everton podzielili się punktami w emocjonującym spotkaniu Premier League, które zakończyło się wynikiem 1:1 na Hill Dickinson Stadium w poniedziałkowy wieczór.
Drużyna Daniela Farke przystępowała do tego starcia w dobrej formie, przegrywając zaledwie dwa z ostatnich dziesięciu meczów ligowych i wychodząc ze strefy spadkowej w ostatnich tygodniach. To goście jako pierwsi stworzyli sobie okazje bramkowe - Pascal Struijk posłał piłkę wysoko nad poprzeczką, a były napastnik Evertonu Dominic Calvert-Lewin miał swoją próbę zablokowaną przez obronę. Tuż przed upływem 30. minuty Leeds w końcu przełamał defensywę rywali. Po akcji prawą flanką gospodarze wprowadzili niebezpieczne dośrodkowanie w pole karne, które James Justin zamienił na gola. Jeszcze przed przerwą Calvert-Lewin był bliski trafienia, gdy spotkał się z dośrodkowaniem Jaydena Bogle'a, ale uderzył jedynie w słupek.
Po powrocie z Pucharu Narodów Afryki Iliman Ndiaye pokazał swoją skuteczność dla Toffees, wypracowując kilka okazji na początku drugiej połowy. Everton nie ustępował i w końcu znalazł wyrównanie za sprawą Thierno Barry'ego, który wyprzedził obrońców Leeds i skierował niskie dośrodkowanie do siatki. Dla napastnika Toffees był to już czwarty gol w ostatnich pięciu meczach Premier League - ogromny postęp w porównaniu do zaledwie jednego trafienia w pierwszych osiemnastu występach w tym sezonie.
Pomimo pięciu minut doliczonego czasu gry, żadna z drużyn nie zdołała zdobyć zwycięskiego gola i obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów. Remis utrzymuje Leeds w bezpiecznej odległości od strefy spadkowej, podczas gdy Everton kontynuuje swoją walkę o utrzymanie w środkowej części tabeli. Forma Barry'ego z pewnością będzie dodatkowym atutem dla The Toffees w nadchodzących tygodniach.