Egipt kontra Nigeria: Mecz o honor i lekcje na przyszłość przed eliminacjami do Mistrzostw Świata
beinsports
11 dni temu

Choć marzenia o jedenastym w historii triumfie w Pucharze Narodów Afryki legły w gruzach po półfinałowej porażce z Senegalem, selekcjoner reprezentacji Egiptu, Hossam Hassan, widzi w tegorocznym turnieju cenne doświadczenie dla swojej drużyny. „To była bardzo dobra lekcja przed nami. Próbowaliśmy różnych systemów gry i mierzyliśmy się z różnymi rywalami” – podkreślał Hassan, którego zespół uległ Senegalczykom 0:1 po bramce Sadio Mane. Był to pierwszy od 1984 roku przypadek, gdy Egipcjanie odpadli na etapie półfinału. Wówczas lepsi okazali się... Nigeryjczycy. „Doszliśmy blisko finału, ale takie jest życie. Jestem zadowolony z tego, co osiągnęliśmy” – dodał szkoleniowiec, wskazując jednocześnie na brak wsparcia kibiców na obcym terenie jako jeden z czynników. Hassan zasugerował również, że mniejsza liczba zawodników grających na co dzień w europejskich klubach mogła wpłynąć na poziom zespołu. „Gracze występujący w Europie zyskują lepszą świadomość taktyczną i są silniejsi fizycznie. Potrzebujemy tej dodatkowej wartości” – tłumaczył. Mecz o trzecie miejsce z Nigerią traktuje jako kolejny etap przygotowań, choć podkreśla, że „Egipt zawsze gra o zwycięstwo”.
Nigeryjczycy również nie ukrywają rozczarowania po półfinałowej porażce z Marokiem, która nastąpiła po rzutach karnych. Był to ósmy przypadek w historii, gdy „Super Orły” odpadły na etapie 1/2 finału, co jest niechlubnym rekordem turnieju. Trener Eric Chelle uważa, że jego podopieczni byli niesprawiedliwie potraktowani. „Trudno grać w takich meczach, gdy jesteś w Maroku i mierzysz się nie tylko z przeciwnikiem, ale i z publicznością. To dodatkowa presja” – przyznał. Mimo to, jest dumny ze swojej drużyny, która „przeszła przez turniej bez porażki w regulaminowym czasie gry”.
Starcie o trzecią lokatę zapowiada się pasjonująco również z perspektywy indywidualnych osiągnięć. Mohamed Salah, który ma na koncie 11 bramek w Pucharze Narodów Afryki, depcze po piętach Hassanowi El-Shazly'emu (12 goli). Gwiazdor Liverpoolu brał udział w ponad połowie ostatnich bramek strzelonych przez Egipt w tym turnieju (16 z 30 – 11 goli, 5 asyst). Po stronie nigeryjskiej błyszczy Victor Osimhen, który zdobył cztery bramki w sześciu meczach, znacznie poprawiając swój dorobek z poprzedniej edycji. Prowadzi również w klasyfikacji spodziewanych bramek (xG) i liczby strzałów. Jest to dziesiąte spotkanie tych drużyn w historii Pucharu Narodów Afryki, co czyni je jednym z najczęściej rozgrywanych pojedynków. Nigeria ma z Egiptem bilans czerech zwycięstw, co jest wynikiem porównywalnym jedynie z Kamerunem. Co więcej, „Super Orły” mają imponującą historię w meczach o trzecie miejsce – wygrali wszystkie siedem dotychczasowych spotkań, nie potrzebując do tego dogrywki ani rzutów karnych. Egipt natomiast wygrał tylko dwa z dziewięciu pojedynków z Nigerią na tym szczeblu rozgrywek. Dla obu drużyn to jednak przede wszystkim okazja do wyciągnięcia wniosków przed zbliżającymi się eliminacjami do Mistrzostw Świata.