Dramatyczny zwrot w Anfield: Manchester City odrabia straty i wygrywa z Liverpoolem 2-1
beinsports
2 godz. temu
25. kolejka Premier League przyniosła emocjonujące starcie na legendarnym Anfield, gdzie Liverpool podejmował Manchester City Pepa Guardioli. Mecz, który jeszcze niedawno mógłby być decydujący w walce o tytuł, odbył się w zupełnie innym kontekście - Obywatele desperacko potrzebowali punktów, podczas gdy The Reds chcieli potwierdzić swoją tegoroczną odbudowę formy.
Spotkanie przez długi czas pozostawało bez bramek, aż w 74. minucie przełamał je Dominik Szoboszlai, który strzałem z rzutu wolnego dał Liverpoolowi prowadzenie 1-0. Węgierski pomocnik popisał się precyzyjnym uderzeniem, które wprawiło w euforię kibiców gospodarzy zgromadzonych na trybunach Anfield. Wydawało się, że podopieczni Arne Slota zmierzają po cenne trzy punkty w walce o czołowe lokaty.
Jednak Manchester City pokazał charakter i nie poddał się. W 84. minucie Bernardo Silva doprowadził do wyrównania na 1-1, wykorzystując piłkę zrzuconą głową przez Erlinga Haalanda. Portugalski pomocnik zachował zimną krew w polu karnym i skutecznie pokonał bramkarza gospodarzy. To trafienie tchnęło nową nadzieję w szeregi drużyny Guardioli, która ruszyła po pełną pulę.
Najbardziej dramatyczne wydarzenia rozegrały się jednak w doliczonym czasie gry. W 93. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości po faulu Beckera na jednym z zawodników City. Do jedenastki podszedł Erling Haaland i pewnym strzałem ustalił wynik na 2-1 dla zespołu Guardioli, kompletując spektakularny zwrot akcji. Liverpool opuszcza Anfield już w środę 11 lutego, by zmierzyć się z Sunderlandem, a w weekend czeka ich starcie z Brighton w czwartej rundzie FA Cup. Manchester City również zagra w środę, podejmując Fulham, po czym zmierzy się z Salford w kolejnym meczu.