Chivu bierze winę za błąd Sommera. "To moja wina"
beinsports
2 dni temu

Inter Mediolan odniósł imponujące zwycięstwo 6:2 nad Pisą w Serie A, ale początek spotkania nie należał do najłatwiejszych. Bramkarz Yann Sommer popełnił dwa kosztowne błędy, które pozwoliły gościom wyjść na prowadzenie 2:0. Jednak trener Interu, Cristian Chivu, wziął na siebie odpowiedzialność za te pomyłki i pochwalił swoją drużynę za mentalność i odwrócenie losów meczu.
Pierwszy błąd Sommera nastąpił w 23. minucie, kiedy podał piłkę prosto do Stefano Moreo, który z dystansu pokonał Szwajcara. Chwilę później ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem pokonując bramkarza Interu strzałem głową przy bliższym słupku. Mimo niekorzystnego wyniku, Inter zdołał odwrócić losy spotkania jeszcze przed przerwą, strzelając trzy bramki w ciągu zaledwie ośmiu minut. Po zmianie stron Nerazzurri dołożyli kolejne trzy trafienia, ustalając wynik na 6:2.
Po meczu Cristian Chivu nie ukrywał, że bierze na siebie odpowiedzialność za błędy swojego bramkarza. „To moja wina, ponieważ to ja stawiam pewne wymagania bramkarzowi. Czasami stawiam Yanna w trudnej sytuacji” – powiedział Włoch w rozmowie z DAZN. Dodał również, że kluczowa była reakcja zespołu na niekorzystny wynik. „Mecz trwa 100 minut i można go odwrócić. Liczy się postawa; czasami można cierpieć, ale liczy się to, jak zareagujesz. Powiedziałbym, że poradziliśmy sobie bardzo dobrze”.
Chivu pochwalił swoich zawodników za walkę i determinację, która pozwoliła Interowi utrzymać pozycję lidera Serie A. Szczególnie docenił postawę młodego Francesco Esposito, który zdobył trzeciego gola dla swojej drużyny. „On naprawdę chce się udowodnić i postawić na szali. Bierze na siebie odpowiedzialność, jak wszyscy 25 naszych zawodników” – stwierdził trener, podkreślając, że wierzy w pracę swojego zespołu i dąży do osiągnięcia wyznaczonych celów.