Brahim Díaz wraca do Realu Madryt po Pucharze Narodów Afryki
beinsports
4 dni temu
Brahim Díaz znów jest w szeregach Realu Madryt. Hiszpańsko-marokański skrzydłowy wznowił treningi po zakończeniu swoich występów w Pucharze Narodów Afryki. Choć był jedną z jaśniejszych postaci swojej reprezentacji, jego turniej zakończył się w bolesny sposób. Po krótkim odpoczynku, zawodnik trenował z pełną intensywnością wraz z resztą drużyny, odsuwając na bok wszelkie obawy fizyczne i skupiając się na nadchodzącym ligowym starciu.
Powrót Diaza nie jest jednak zwyczajny. Wrócił po wyczerpującym turnieju, w którym był najlepszym strzelcem i kluczową postacią afrykańskiej drużyny. Mimo to, nie trafił decydującego rzutu karnego w finale przeciwko Senegalowi, co pozbawiło Maroko tytułu, którego nie zdobyło od 1976 roku. Teraz przed nim nowe wyzwanie: odwrócić kartę i odnaleźć swoją najlepszą formę w koszulce Realu Madryt.
Obecność Brahima Diaza to doskonała wiadomość dla Álvaro Arbeloi, który może włączyć go do kadry na starcie z Villarrealem. To spotkanie jest kluczowe w kontekście walki o mistrzostwo La Ligi. Trener zyskuje opcję w ofensywie, która wnosi umiejętność dryblingu, mobilność i dynamiczne wejścia z głębi pola.
Kontekst jest znaczący. Real Madryt potrzebuje szerokiej kadry w wymagającym kalendarzu, a Brahim, który ma porozumienie w sprawie przedłużenia kontraktu do 2030 roku, wraca zmotywowany, by udowodnić, że wydarzenia z Afryki nie zdefiniują jego sezonu. Wsparcie, jakie otrzymał od kolegów z szatni i od legend klubu, było kluczowe w przyspieszeniu jego emocjonalnej reintegracji.
Nie wszystkie wieści z Valdebebas są pozytywne. Rüdiger nadal trenuje indywidualnie i pozostaje niedostępny, podczas gdy Asensio przepracował tylko część sesji z grupą i wciąż odczuwa dyskomfort. Niemniej jednak, oczekuje się, że będzie dostępny na mecz z Villarrealem, a ostateczna decyzja zapadnie po ostatnim treningu.
Te absencje dołączają do długoterminowych kontuzji Trente i Militão, a także sytuacji Mendy'ego, którego udział w tym sezonie był minimalny.
W tym scenariuszu powrót Brahima Diaza otwiera intrygujące możliwości na prawej stronie ataku. Ostatnie dobre występy Mastantuono, w połączeniu z możliwym powrotem Rodrygo, tworzą wewnętrzną konkurencję, którą Arbeloa będzie musiał umiejętnie zarządzać.
Brahim przybywa z gotowością meczową, choć wciąż nosi widoczny emocjonalny bagaż po afrykańskim finale. Kluczowe pytanie brzmi, czy trener od razu da mu minuty, czy też postawi na stopniową reintegrację.