Atlético Madryt wystawia jasną granicę Barcelonie w sprawie Juliana Álvareza
beinsports
4 godz. temu
Prezydent Atlético Madryt Enrique Cerezo nie pozostawił złudzeń co do przyszłości Juliana Álvareza. W stanowczych słowach zapewnił, że argentyński napastnik zamierza pozostać w klubie "przez wiele kolejnych sezonów", mimo nasilających się plotek łączących go z FC Barceloną. "Piłkarze grają tam, gdzie chcą grać, a on chce grać w Atlético Madryt" - powiedział Cerezo, przekonany, że zawodnik związany kontraktem do 2030 roku z klauzulą wykupu wynoszącą 500 milionów euro, będzie kontynuował karierę na Metropolitano. "I nie kłamię" - dodał z naciskiem.
Szef madryckiego klubu odniósł się również do wypowiedzi Ronalda Araújo, który zasugerował, że Julián pasowałby do Barcelony. "Może mówić, co chce, ale nie sądzę, żeby był kimkolwiek w Atlético Madryt, by cokolwiek mówić. Jest dobrym obrońcą, a to, co ma dzisiaj wieczorem zrobić, to pozwolić nam strzelać gole" - zażartował Cerezo. Prezydent podkreślił, że "szum" wokół przyszłości zawodnika "szkodzi piłkarzowi, klubowi i wszystkim", zaznaczając, że Atlético nie ma wiedzy o żadnej sytuacji, która mogłaby wpłynąć na jego pozostanie w drużynie.
Na boisku Julián Álvarez przechodzi trudny okres, nie zdobywając bramki w ostatnich 11 meczach dla Atlético. "Ma trudny sezon, ale nadejdzie dzień, kiedy wszystko mu się ułoży" - uspokajał prezydent. Cerezo potwierdził również pełne zaufanie do Diego Simeone, wskazując, że celem jest zdobycie trofeum w tym sezonie. "Musimy coś wygrać. Copa del Rey może być dobrą okazją, w La Liga niczego nie odpuszczamy, a w Lidze Mistrzów przed nami jeszcze ważne mecze" - wyjaśnił.
Na koniec odniósł się do stanu murawy na Cívitas Metropolitano, po skargach Koke i Antoine'a Griezmanna. "Jeśli jest zła, wymienimy ją - ale nie jestem greenkeperem" - powiedział ze śmiechem, bagatelizując problem.