Arteta: Arsenal musi zareagować
beinsports
Wczoraj
Mikel Arteta podkreślił, że to jego zespół Arsenalu musi zareagować po tym, jak nie zdołał przywrócić siedmiopunktowej przewagi w Premier League, ulegając Manchesterowi United 2:3 na Emirates Stadium. Spotkanie obfitowało w dramatyczne zwroty akcji – Kanonierzy objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Lisandro Martineza, ale Bryan Mbeumo i kapitalny strzał Patricka Dorgu odwróciły losy meczu. Mikel Merino wyrównał jeszcze w 84. minucie, lecz Matheus Cunha zapewnił zwycięstwo Czerwonym Diabłom pięknym curlerm w 87. minucie. To druga wygrana z rzędu pod wodzą tymczasowego trenera Michaela Carricka.
Arteta nie ukrywał frustracji po pierwszej ligowej porażce Arsenalu na własnym stadionie od maja (z Bournemouth). „Musimy oddać kredyt Manchesterowi United. Oddaliśmy im gola, co jest nietypowe i bolesne, potem mieli dwa genialne momenty z niesamowitymi golami”, przyznał menedżer. „Nie byliśmy na naszym najlepszym poziomie. W pierwszych 30 minutach mieliśmy całkowitą kontrolę i strzeliliśmy gola, ale potem wielokrotnie traciliśmy piłkę w ważnych strefach. Straciliśmy kontrolę i dominację, a mecz stał się chaotyczny. Zawodnicy zasługują na wiele pochwał za konsekwencję. Kiedy przegrywamy, biorę odpowiedzialność i chronię graczy. Po prostu to oddaliśmy”. Hiszpan dodał: „Jeśli chcesz wygrywać, musisz przetrwać takie chwile. Nie możesz oczekiwać zwycięstwa w każdym meczu – to nierealne. Marginesy są minimalne, a my je jeszcze zmniejszyliśmy. Teraz musimy zareagować i pokazać, z czego jesteśmy zrobieni”.
Statystyki podkreślają skalę porażki: Arsenal stracił trzy gole w meczu po raz pierwszy od grudnia 2023 (z Luton Town), kończąc passę 121 spotkań bez tracenia więcej niż dwa gole we wszystkich rozgrywkach. Kanonierzy sami sobie strzelili w stopkę – błąd Martina Zubimendiego przy golu Mbeumo to drugi taki przypadek w ostatnich czterech kolejkach Premier League, więcej niż w pierwszych 19 meczach sezonu. W niedzielę stracili aż 38% goli conceded w domu tej kampanii (3 z 8). Kapitan Martin Ødegaard podzielił zdanie szefa: „To nie było wystarczająco dobre z naszej strony, musimy to przeanalizować. Powinniśmy zrobić lepiej, ale teraz czas się zjednoczyć, pracować ciężej i odbić się. W pierwszej połowie byliśmy lepsi, mieliśmy gola i kontrolę, ale za dużo strat. Udało się wyrównać na 2:2, ale oni od razu strzelili. W tej lidze nigdy nie jest łatwo”. „Jesteśmy wciąż na czele tabeli, więc musimy iść dalej i szybko się podnieść. To jedyny lek”.
Już w środę Arsenal czeka test w Lidze Mistrzów z Kairatem. „Dzisiejszy mecz nie był na naszym poziomie i zapłaciliśmy za to cenę”, podsumował Arteta. Kanonierzy, mimo wszystko liderzy Premier League, muszą szybko wrócić na zwycięską ścieżkę, by nie stracić impetu w kluczowym momencie sezonu.