Arsenal prowadzi z Manchesterem United po samobójczym trafieniu Martineza
onefootball
Wczoraj
W wielkim hicie Premier League Arsenal objął prowadzenie nad Manchesterem United dzięki niefortunnemu samobójowi Lisandro Martineza. W pierwszej połowie na Emirates Stadium Kanonierzy dominowali w posiadaniu piłki, a akcja zaczęła się od Patricka Dorgu, który nie opanował futbolówki. Ta wróciła do pola karnego i odbiła się od Argentyńczyka, pokonując bramkarza United. To pierwszy ligowy start Gabriela Jesusa od 4 stycznia zeszłego roku – napastnik otrzymał szansę od Mikela Artety i na razie jej nie marnuje. United odpowiedzieli, prezentując się nieźle w grze kombinacyjnej. Senne Lammens popisał się genialną interwencją, broniąc główki Martina Zubimendiego z bliskiej odległości po centrze Declana Rice'a.
Mecz Arsenal z Manchesterem United to prawdziwa gratka dla kibiców – Kanonierzy chcą odzyskać siedmiopunktową przewagę na szczycie tabeli, a Czerwone Diabły walczą o miejsce w top 4. Spotkanie rozpoczęło się niespełna 10 minut temu, a Gunners od pierwszych minut narzucili tempo. Tymczasem w innych spotkaniach dnia Aston Villa pokonała Newcastle 2-0. Emi Buendia otworzył wynik pięknym strzałem, a Ollie Watkins przypieczętował zwycięstwo głową z bliskiej odległości po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Bramkarz Nick Pope nie miał szans, a fantastyczna parada Emiego Martineza uchroniła Villę przed stratą gola po główce Lewisa Mileya.
Chelsea rozbiła Crystal Palace na Selhurst Park. Estêvão dał przyjezdnym prowadzenie po kontrataku, a Enzo Fernandez podwyższył z rzutu karnego. Palace straciło Adama Whartona po drugiej żółtej kartce, co pogorszyło ich sytuację. Joao Pedro dorzucił drugiego gola dla The Blues, a Estêvão omal nie zdobył drugiego trafienia. W końcówce Taiwo Awoniyi zapewnił zwycięstwo Nottingham Forest, a Crystal Palace nie zdołało wyrównać mimo przewagi. Ollie Glasner i jego podopieczni z Palace mają trudny dzień – najpierw błąd Reece'a Jamesa w obronie, potem niecelny strzał Ismaili Sarra.
To był udany weekend dla Aston Villi, Chelsea i Forest, które umocniły swoje pozycje w walce o europejskie puchary. Arsenal może podążyć ich śladem, jeśli utrzyma przewagę. W tle Jacob Ramsey zastąpił kontuzjowanego Joela Joelintona w Newcastle (prawdopodobnie uraz pachwiny), a Moises Caicedo i Aina mieli swoje szanse. Premier League nie zwalnia tempa – śledźcie z nami dalsze relacje z Emirates!