Xabi Alonso żegna się z Realem Madryt: Podziękowania dla graczy mimo rozczarowującego początku
onefootball
14 dni temu
Xabi Alonso opublikował swoje pierwsze publiczne oświadczenie po niespodziewanym zwolnieniu z funkcji trenera Realu Madryt. Choć siedmiomiesięczna przygoda na Santiago Bernabéu nie zakończyła się sukcesem, były reprezentant Hiszpanii postanowił odłożyć na bok wszelkie napięcia szatniowe i podziękować swoim zawodnikom za współpracę.
Alonso, który objął stery w Madrycie po imponującym sezonie w Bayerze Leverkusen, gdzie przerwał hegemonię Bayernu Monachium w Bundeslidze, szybko znalazł się pod presją z powodu nierównych wyników w obecnych rozgrywkach. Porażka 3:4 z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii okazała się przysłowiowym gwoździem do trumny. Według doniesień medialnych, szkoleniowiec stracił zaufanie szatni już na wczesnym etapie swojej pracy, a incydent z Kylianem Mbappé, który miał namawiać kolegów do zignorowania poleceń trenera dotyczących utworzenia szpaleru dla rywali, tylko potwierdził narastające problemy.
Mimo rozczarowującego obrotu spraw, Xabi Alonso nie okazał żalu ani pretensji wobec swojego byłego klubu. „Ten etap zawodowy dobiegł końca i nie potoczył się tak, jak byśmy tego chcieli” – napisał na Instagramie. „Trenowanie Realu Madryt było zaszczytem i odpowiedzialnością. Dziękuję klubowi, zawodnikom, a przede wszystkim kibicom i fanom Madrytu za zaufanie i wsparcie. Odchodzę z szacunkiem, wdzięcznością i dumą, że dałem z siebie wszystko”. Jego miejsce zajął Alvaro Arbeloa, były kolega Alonso z boiska, który wcześniej z sukcesami prowadził rezerwy klubu, Real Madryt Castilla.
Reign Alonso, który rozpoczął się od awansu do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata i serii 13 zwycięstw w 14 meczach, zaczął tracić impet w listopadzie po porażce z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Choć niektórzy zawodnicy, jak Jude Bellingham, w grudniu zapewniali o dobrych relacjach z trenerem i braku problemów w szatni, ostatnia przegrana z Barceloną przypieczętowała los Hiszpana. W sumie Alonso poprowadził Real Madryt w 34 meczach, notując 24 zwycięstwa, 4 remisy i 6 porażek. Pomimo dobrych wyników, jego kadencja była naznaczona napięciami z kluczowymi graczami, takimi jak Vinícius Júnior, a także z prezesem Florentino Pérezem.