Slot odpowiada krytykom: „Ludzie chcą uczynić mój świat bardziej absurdalnym"
beinsports
7 godz. temu
Arne Slot ostro odpowiedział swoim krytykom w emocjonalnej obronie swojego dorobku, sugerując jednocześnie, że Liverpool wciąż może stworzyć „wyjątkowy" sezon. Holenderski szkoleniowiec wykorzystał konferencję prasową po wysokim zwycięstwie 6:0 nad Qarabagiem, aby wyjaśnić, co uważa za niesprawiedliwe traktowanie ze strony części mediów.
Liverpool pewnie awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów UEFA po efektownym zwycięstwie na Anfield. Dublet Alexisa Mac Allistera oraz trafienia Floriana Wirtza, Mohameda Salaha, Hugo Ekitike i Federico Chiesy zapewniły The Reds najwyższe zwycięstwo za kadencji Slota. Jednak zamiast celebrować sukces, holenderski menedżer postanowił odnieść się do kontrowersji wokół swoich wcześniejszych wypowiedzi.
„Mogę wrócić do czegoś, co powiedziałem wczoraj... Użyłem słowa 'może'. Może, może, ale nie wszyscy słuchają tego słowa; przegranie z PSG mogło nam pomóc. Miałem na myśli, że nie mieliśmy kontuzji po tym" – wyjaśniał Slot. „Ludzie chcą uczynić mój świat bardziej absurdalnym. Ten klub został mocniej dotknięty kontuzjami." Pytania pojawiły się po tym, jak Slot sugerował, że wyeliminowanie z Ligi Mistrzów przez Paris Saint-Germain w zeszłym sezonie mogło paradoksalnie pomóc w zdobyciu mistrzostwa Premier League. Warto przypomnieć, że Liverpool prowadził wówczas w tabeli z przewagą 15 punktów i miał przed sobą zaledwie dziewięć meczów.
Kiedy zapytano, czy jego słowa zostały wyrwane z kontekstu, Slot był jednoznaczny: „Nie trochę, bardzo. Nie śledzę wszystkiego, ale czasami słyszę pewne rzeczy. Jeśli udzielasz długich odpowiedzi, to gubią pewne słowa i ludzie zaczynają mieć na ten temat opinię. Zawsze starałem się być sobą i udzielać długich odpowiedzi w obcym języku. Nie zamierzam się zmieniać, nie będę mówił tylko tak lub nie, taki jestem." Holender nie osiągnął jeszcze takich samych wyżyn jak w poprzednim sezonie – Liverpool zajmuje szóste miejsce w Premier League po pięciu meczach bez zwycięstwa. Zapytany, czy jego osiągnięcia zasługują na większy szacunek, odpowiedział filozoficznie: „Myślę, że pokazałem w latach, kiedy byłem menedżerem, że nie było sezonu, który nie był wyjątkowy. Wciąż jest wiele do zrobienia, aby ten sezon również był wyjątkowy, ale to inni ludzie decydują, czy chcą być negatywni, nie ja."