Puchar Anglii: Manchester United odpada, Arsenal walczy na czterech frontach!
onefootball
15 dni temu
Sezon Manchesteru United, pozbawionego stałego trenera, przybrał kolejny zły obrót. W niedzielę "Czerwone Diabły" pożegnały się z FA Cup, ulegając na Old Trafford Brighton & Hove Albion 1:2. Tymczasem Arsenal, po emocjonującym zwycięstwie nad Portsmouth, wciąż pozostaje w grze na czterech frontach, a lider szkockiej Premiership, Hearts, umocnił swoją pozycję.
Niedzielny mecz z Brighton był gorzkim zwieńczeniem burzliwego tygodnia dla United. Danny Welbeck, były gracz "Czerwonych Diabłów", odegrał kluczową rolę w wyeliminowaniu swojego dawnego klubu. Po bramce Brajana Grudy, to właśnie Welbeck podwyższył prowadzenie dla "Mew". Honorowego gola dla United, pod wodzą tymczasowego trenera Darrena Fletchera, zdobył Benjamin Sesko, jednak nadzieje na odwrócenie losów meczu rozwiało czerwona kartka dla młodego Shea Lacey'ego. Brighton utrzymało korzystny wynik, zapewniając sobie pierwszy w historii triumf nad United w tych rozgrywkach.
Na froncie walki o trofea wciąż znajduje się Arsenal. "Kanonierzy" odrobili straty w starciu z Portsmouth, pokonując trzecioligowca 4:1. Bohaterem spotkania został Gabriel Martinelli, który skompletował hat-tricka. Choć Arsenal szybko stracił bramkę po trafieniu Colby'ego Bishopa, to samobójcze trafienie Andre Dozzella szybko wyrównało stan rywalizacji. Martinelli, mimo wcześniejszej krytyki za incydent z Connorem Bradleyem, dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, pieczętując awans "Kanonierów".
W innych spotkaniach FA Cup, West Ham United uniknął kompromitacji, pokonując QPR 2:1 po dogrywce. Zwycięskiego gola dla "Młotów" zdobył Taty Castellanos, który trafił do siatki po raz pierwszy w barwach klubu. Leeds United również uniknęło niespodzianki, wygrywając na wyjeździe z Derby County 3:1. W Szkocji, Hearts, mimo gry w osłabieniu po czerwonej kartce dla bramkarza Alexandra Schwolowa, zdołali utrzymać prowadzenie i pokonać Dundee 1:0, umacniając się na czele tabeli.
Losowanie IV rundy FA Cup odbędzie się wkrótce, a kibice Liverpoolu z niecierpliwością czekają na starcie z Barnsley. Tymczasem w Hiszpanii, Real Madryt, mimo porażki w Superpucharze z Barceloną, może wyciągnąć pozytywne wnioski, a Xavi Alonso analizuje dalsze kroki w walce o mistrzostwo.