Osimhen po awansie Nigerii: "Nie patrzę na siebie, liczy się drużyna!"
beinsports
16 dni temu

Nigeria kolejny raz udowadnia swoją dominację na Pucharze Narodów Afryki! "Super Orły" pewnie pokonały Algierię 2:0 w ćwierćfinale, a jedną z kluczowych postaci meczu był Victor Osimhen. Napastnik Napoli wpisał się na listę strzelców, a także zanotował asystę przy bramce Akora Adamsa, pieczętując tym samym awans swojej drużyny do półfinału. Nigeria jest jedynym zespołem, który wygrał wszystkie dotychczasowe spotkania na turnieju, zdobywając imponującą liczbę 14 bramek.
Osimhen, który w ostatnich dwóch występach na PNA zdobył trzy bramki (więcej niż w swoich pierwszych jedenastu meczach), po spotkaniu podkreślał znaczenie gry zespołowej. „Strzeliłem gola i zanotowałem asystę, ale nie powinniśmy skupiać się na moich indywidualnych osiągnięciach; powinniśmy skupić się na wysiłku całej drużyny narodowej” – powiedział. „Pokonaliśmy dobrą algierską drużynę, która ma utalentowanych zawodników. Dla mnie liczy się to, jak wpływamy na grę i przyczyniamy się do zwycięstwa. To jest najważniejsze w reprezentacji. Zawsze staram się doskonalić, zarówno mentalnie, jak i fizycznie”. Jego słowa doskonale odzwierciedlają ducha zespołu, który zmierza po końcowy triumf.
Dla Algierii to kolejny bolesny zawód. "Pustynne Lisy" po raz piąty odpadły z Pucharu Narodów Afryki na etapie ćwierćfinału, co jest niechlubnym rekordem dla tej fazy turnieju. Trener Vladimir Petković nie ukrywał rozczarowania postawą swojej drużyny. „Przeciwnik zagrał lepiej od nas. Nie potrafiliśmy wejść w mecz; musieliśmy zachować koncentrację. Nigeria była po prostu lepsza. Brakowało nam wielu rzeczy. Chcieliśmy kontrolować grę, ale przeciwnik był silny i nam na to nie pozwolił” – przyznał. „Nasi zawodnicy są rozczarowani i zdruzgotani po meczu. Pokazali się jednak z dobrej strony w tym turnieju. Teraz rywalizacja się skończyła i zbliża się kolejny turniej. Musimy podnieść głowy po tym odpadnięciu”. Algierczycy oddali zaledwie trzy strzały na bramkę rywala, z czego żaden nie zmusił do interwencji nigeryjskiego golkipera Stanleya Nwabali.
Nigeria w półfinale zmierzy się z gospodarzem turnieju, Marokiem. Będzie to starcie dwóch potęg afrykańskiej piłki, które z pewnością dostarczy wielu emocji. "Super Orły" są na fali i z każdym kolejnym zwycięstwem budują coraz większą pewność siebie. Czy uda im się utrzymać tę dyspozycję do samego końca i sięgnąć po upragniony tytuł? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Victor Osimhen i jego koledzy z drużyny są gotowi na każde wyzwanie.