Mourinho odpowiada krytykom po historycznym zwycięstwie Benfiki z Realem Madryt
beinsports
1 godz. temu
Jose Mourinho zażądał szacunku od swoich krytyków w Benfice po tym, jak poprowadził zespół do baraży Ligi Mistrzów, wygrywając sześciobramkowy thriller z Realem Madryt. Portugalski szkoleniowiec obserwował, jak jego drużyna pokonała Los Blancos 4:2 na Estadio da Luz, a bramkarz Anatoliy Trubin stał się bohaterem wieczoru, zdobywając gola w 98. minucie, który zapewnił awans do kolejnej rundy.
Benfica zmierzała do odpadnięcia mimo prowadzenia 3:2 w doliczonym czasie gry. Dwie bramki Andreasa Schjelderupa i trafienie Vangelisa Pavlidisa odpowiedziały na gola Kyliana Mbappe z 30. minuty. Francuz wyrównał ponownie dla drużyny prowadzonej przez Alvaro Arbeloę, zapowiadając nerwowe zakończenie, ale po czerwonych kartkach dla Raula Asencio i Rodrygo, Trubin główką zapewnił Benfice miejsce w top 24 dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu kosztem Olympique Marsylia. "Chciałbym odrobiny szacunku. Apeluję do wielu z tych ludzi, żeby nie skakali z balkonów. Uspokójcie się" - powiedział Mourinho. "Benfica będzie przegrywać, mogą nas jeszcze zranić. Ale jedyne, czego chciałbym, to odrobina szacunku dla Benfiki i zawodników Benfiki."
Wynik był szczególnie znaczący dla Mourinho, który prowadził Real Madryt w latach 2010-2013. To było jego pierwsze zwycięstwo nad Królewskimi we wszystkich rozgrywkach - w szóstej próbie. Wcześniej Madrid był drużyną, z którą Portugalczyk mierzył się najczęściej w karierze bez odniesienia zwycięstwa. Benfica zaprezentowała się imponująco, oddając 14 strzałów w pierwszej połowie - Real tylko raz w historii Ligi Mistrzów (od sezonu 2003-04) mierzył się z większą liczbą prób (15 przeciwko Juventusowi w listopadzie 2013).
Trubin przeszedł do historii jako piąty bramkarz, który zdobył gola w Lidze Mistrzów, po Jorgu Butcie, Sinanie Bolacie, Vincentcie Enyeamie i Ivanie Provedelu. "Przed tym jeszcze nie zdawałem sobie sprawy, czego potrzebujemy, ale kiedy dostaliśmy rzut wolny, zobaczyłem, że wszyscy na mnie patrzą i namawiają do pójścia do przodu, podobnie jak trener" - wspominał ukraiński golkiper. "To był szalony moment. Dla Pavlidisa strzelanie goli to norma, ale dla mnie, po 32 latach, to był pierwszy gol w życiu i to niewiarygodne." Benfica zakończyła fazę ligową na 24. miejscu w 36-zespołowej stawce i może zmierzyć się z Realem Madryt lub liderem Serie A Interem Mediolan w rundzie barażowej.