Laporta: „Relacje z Realem Madryt są zerwane”. Prezydent Barcelony ostro o stosunkach z Królewskimi
beinsports
16 dni temu

Napięcia między Barceloną a Realem Madryt znów wyszły na pierwszy plan. Joan Laporta, prezydent katalońskiego klubu, przebywając w Dżuddzie, oświadczył, że więzi instytucjonalne między dwoma historycznymi rywalami są obecnie „całkowicie zerwane”. Jego uwagi padły podczas wydarzeń związanych z finałem Superpucharu Hiszpanii, który odbędzie się w niedzielę w Arabii Saudyjskiej.
Laporta wyjaśnił, że zerwanie nie jest świeże i wynika z szeregu kwestii, które stopniowo niszczyły relacje między klubami. Choć przyznał wagę odwiecznej sportowej rywalizacji, jasno zaznaczył, że obecna sytuacja wykracza poza to, co dzieje się na boisku. Według niego, jednym z kluczowych czynników stojących za zerwaniem były niedawne wypowiedzi Florentino Péreza, prezydenta Realu Madryt, dotyczące tzw. sprawy Negreiry. Szef Barcelony uważa, że te stwierdzenia pogłębiły podział i zaostrzyły już i tak napięte stosunki.
„Jest kilka spraw, które nas oddaliły” – powiedział Laporta, podkreślając, że to, co kiedyś było zaciętą rywalizacją sportową, teraz przerodziło się w zniszczoną relację instytucjonalną. Mimo to, zaznaczył, że brak relacji nie oznacza braku szacunku. Z jego perspektywy, oba kluby muszą nadal działać z uprzejmością i wzajemnym szacunkiem, niezależnie od obecnych okoliczności.
Pomimo mocnych słów, Laporta powstrzymał się od deklarowania, że sytuacja jest nieodwracalna. Zauważył, że w piłce nożnej i w życiu prawie wszystko można naprawić, jeśli istnieje szczera wola z obu stron. Na razie jednak przyznał, że warunki nie są spełnione i relacje pozostają zerwane. W sferze sportowej prezydent Barcelony unikał podsycania dalszych kontrowersji przed finałem z Realem Madryt. Odrzucił wszelkie rozmowy o faworytach, nalegając, że finały są z natury nieprzewidywalne, a wyniki rozstrzygają się wyłącznie na boisku. Komentarze Joana Laporty dodają kolejny rozdział do historycznej rywalizacji między Barceloną a Realem Madryt, która jest teraz definiowana nie tylko przez konkurencję na boisku, ale także przez głęboki instytucjonalny rozłam, który może kształtować relacje między dwoma klubami przez lata.