Delap przyznaje się do "głupiego" błędu po zmarnowanej sytuacji w meczu z Hull
beinsports
3 godz. temu
Liam Delap otwarcie przyznał, że popełnił "głupi" błąd, gdy przedwczesne świętowanie kosztowało go gola w meczu FA Cup, w którym Chelsea rozbiła Hull City 4:0.
Drużyna Liama Rosenior pewnie awansowała do piątej rundy rozgrywek po dominującym występie na MKM Stadium w piątek. Hat-trickiem popisał się Pedro Neto, a na listę strzelców wpisał się również Estevao. Delap mógłby dołączyć do grona strzelców, gdyby nie zadziwiająca utrata koncentracji. W 21. minucie, przy jeszcze bezbramkowym wyniku, napastnik zablokował wybicie bramkarza Hull, Dillona Phillipsa, kierując piłkę w stronę bramki. Delap pobiegł świętować, ale piłka odbiła się od poprzeczki i wróciła na boisko. Zawodnik próbował jeszcze dobić futbolówkę, lecz jego strzał został zatrzymany przez wracającego Phillipsa.
W rozmowie z BBC Sport Delap skomentował tę sytuację: "Myślałem, że piłka wpadła i czekałem, aż sędzia zagwizdnie. Oczywiście nie powinienem był czekać na gwizd sędziego. To głupie z mojej strony, ale tak, szalone." Mimo zmarnowanej okazji, Delap zaliczył trzy asysty – dwie dla Neto i jedną dla Estevao – stając się pierwszym zawodnikiem Chelsea z trzema asystami w jednym meczu od czasu Enzo Fernandeza w listopadzie 2024 roku, w spotkaniu z Noah w Lidze Konferencji. Przed tym duem ostatnim piłkarzem The Blues, który dokonał takiego wyczynu, był Cesc Fabregas w kwietniu 2016 roku przeciwko Bournemouth.
Menedżer Rosenior docenił bezinteresowność Delapa w ofensywie, mówiąc: "Aby być dziewiątką, szczególnie w systemie, w którym gramy, nie zawsze chodzi o ciebie samego. Chodzi o wprowadzanie innych do gry. Chodzi o to, by czasami wykonywać biegi z poświęceniem, dzięki czemu inni zawodnicy zyskują przestrzeń." Delap pokazał, że potrafi być nie tylko skutecznym napastnikiem, ale również kreatorem gry dla kolegów z drużyny.