De Zerbi: Krytyka niesprawiedliwa, mój paszport zmienia wiele
beinsports
Wczoraj

Olympique Marsylia odniósł efektowne zwycięstwo 3:1 nad RC Lens na Stade Vélodrome, kończąc passę dziesięciu kolejnych wygranych rywali. Lens zmarnował szansę na powrót na szczyt Ligue 1 ponad Paris Saint-Germain, a Marsylia dzięki szybkiemu startowi – prowadząc 2:0 po zaledwie 13 minutach – umocniła się na trzecim miejscu w tabeli. Bramki dla OM strzelili Amine Gouiri (dwa razy) oraz Ethan Nwaneri, który na wypożyczeniu z Arsenalu stał się 19. strzelcem gospodarzy w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. To liczba równa rekordowej w czołowych ligach Europy, dzielona z PSG, Eintrachtem Frankfurt i Chelsea.
Marsylia ma już 44 gole w Ligue 1 po 19 kolejkach – najlepszy wynik od sezonu 1970/71. Różnica bramek +24 to trzeci najlepszy rezultat w historii klubu na tym etapie rozgrywek, ustępujący tylko wynikom z 1948/49 (+27) i 1970/71 (+25). Drużyna Roberto De Zerbiego jest na dobrej drodze do play-offów Ligi Mistrzów, ale Włoch czuje, że francuskie media traktują ich zbyt surowo. „Zakochałem się w Marsylii, bo to wyjątkowe miasto. Możemy być krytykowani. Wielu pisze w dobrej wierze, ale niektórzy w złej”, stwierdził trener po meczu.
De Zerbi nie krył irytacji, sugerując, że jego narodowość wpływa na odbiór pracy. „Dla niektórych mój paszport zmienia wiele. Niektórzy myślą, że są szefami. Ja mam tylko jednego szefa – Franka McCourta. Macie prawo pisać, co chcecie, a ja mam prawo odpowiadać, jak chcę”. Podkreślił też, że droga do sukcesu jest daleka: „Musimy grać tak w każdym meczu. Jeśli nie, krytyka będzie zasłużona”. Bitwa o oczekiwane gole (xG) była wyrównana – Marsylia 1,0 z 10 strzałów, Lens 1,01 z siedmiu. Szybkie 2:0 to najszybszy taki wynik OM w Ligue 1 od grudnia 2023 roku (przeciwko Lorientowi).
„Pokonaliśmy bardzo silny zespół, który zasługuje na miejsce przed nami. Mają graczy, którzy dużo biegają”, chwalił rywali De Zerbi, dodając: „Mogliśmy wygrać wyżej, nowi zawodnicy dobrze się wkomponowali”. Teraz Marsylia szykuje się na środowy mecz Ligi Mistrzów z Club Brugge. „Chcemy zabrać OM tam, gdzie nie było od 15 lat”, zapowiedział ambitnie Włoch. To zwycięstwo może być przełomem w sezonie pełnym kontrowersji.