Bicho wraca do gry: Cristiano Ronaldo kończy swój protest
onefootball
1 godz. temu
Sprawa Cristiano Ronaldo w Al Nassr najwyraźniej wchodzi w fazę rozejmu. Po dniach pełnych napięcia i spekulacji dotyczących przyszłości portugalskiej gwiazdy w Arabii Saudyjskiej, potwierdzono, że zawodnik będzie dostępny do sobotniego meczu przeciwko Al Fateh. To ogromna ulga dla trenera Jorge Jesusa, który odzyskuje swojego najlepszego gracza w kluczowym momencie sezonu.
Nieobecność Ronaldo w ostatnich spotkaniach nie była spowodowana problemami zdrowotnymi, lecz stanowiła celową "przerwę" w ramach protestu przeciwko niedawnym decyzjom zarządu oraz cięciom budżetowym narzuconym przez Publiczny Fundusz Inwestycyjny (PIF). Ten konflikt między zawodnikiem a władzami ligi uruchomił wszystkie alarmy dotyczące możliwego przedwczesnego odejścia, jednak powrót do składu sugeruje, że strony mogły dojść do porozumienia, stawiając na pierwszym miejscu wyniki sportowe.
Z numerem "7" gotowym do wyjścia na boisko, Al Nassr odzyskuje swoją główną broń ofensywną. Atmosfera w szatni, która przez cały czas nieobecności pozostawała lojalna wobec kapitana, zostanie wzmocniona obecnością Cristiano, który będzie chciał odpowiedzieć golami na krytykę związaną z jego niedawnym buntem. "Napięcie na stadionie będzie na najwyższym poziomie" – przewidują obserwatorzy, którzy chcą zobaczyć, czy ten powrót oznacza definitywne pojednanie z władzami ligi.
Warto przypomnieć, że w ostatnich tygodniach pojawiały się doniesienia o napięciach między Ronaldo a zarządem Al Nassr. Według niektórych źródeł, Karim Benzema miał nawet żartobliwie drażnić CR7 po swoim przejściu do Al-Hilal. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że portugalski napastnik jest gotowy odłożyć na bok osobiste urazy i skupić się na pomocy drużynie w walce o najwyższe cele. Sobotni mecz pokaże, czy "Bicho" rzeczywiście wrócił w pełni sił i motywacji.