Senegal nie zastosuje się do sankcji nałożonych po finale Pucharu Narodów Afryki
beinsports
7 dni temu
Senegalska Federacja Piłkarska podjęła kontrowersyjną decyzję o niezastosowaniu się do kar dyscyplinarnych nałożonych przez Konfederację Piłki Nożnej Afryki (CAF) po burzliwym finale Pucharu Narodów Afryki, który odbył się w Rabacie kilka tygodni temu. CAF ukarała zawodników obu drużyn za zamieszanie i incydenty podczas tegorocznego finału, nakładając zarówno kary finansowe, jak i zawieszenia w meczach reprezentacyjnych, co może opóźnić lub uniemożliwić niektórym piłkarzom udział w mistrzostwach świata tego lata.
Decyzja o nieodwoływaniu się od sankcji nałożonych przez władze afrykańskiej piłki dotyczy zarówno kar indywidualnych, jak i zbiorowych. Obejmują one grzywny i zawieszenia zawodników oraz selekcjonera, a także karę finansową nałożoną na całą Senegalską Federację Piłkarską. Selekcjoner Pape Thiaw oraz indywidualnie ukarani zawodnicy Illiman Ndiaye i Ismaila Sarr mogą liczyć na wsparcie swojej federacji w nierespektowaniu środków dyscyplinarnych.
Podczas finału Pucharu Narodów Afryki 2025 doszło do szeregu incydentów, w tym wtargnięć kibiców na boisko i "niewłaściwego zachowania fanów", jednak najbardziej szokującym wydarzeniem była próba opuszczenia meczu przez Senegal i jego trenera po tym, jak sędzia podyktował rzut karny dla Maroka w końcowych minutach spotkania. Ten incydent wywołał gwałtowną reakcję senegalskiej drużyny, która próbowała zejść z boiska. Mecz został opóźniony, ale ostatecznie obie drużyny wznowiły grę, a Senegal zwyciężył.
Po zakończeniu kontrowersyjnego finału reprezentacja Maroka złożyła do CAF apelację w sprawie możliwego przyznania jej zwycięstwa, jednak Konfederacja odrzuciła odwołanie i korona mistrzowska pozostała w Dakarze. Teraz jednak odmowa zastosowania się do sankcji przez Senegal może otworzyć nowy rozdział w tym sporze i postawić pod znakiem zapytania przyszłość niektórych kluczowych zawodników w nadchodzących rozgrywkach międzynarodowych.