Liverpool remisuje z Newcastle, Arsenal i Chelsea triumfują w sobotnie popołudnie
onefootball
13 dni temu
Anfield było świadkiem zaciekłego starcia między Liverpoolem a Newcastle United w sobotni wieczór. Po pierwszych trzydziestu minutach gry tablica wyników wciąż pokazywała bezbramkowy remis, choć to podopieczni Eddie Howe'a stworzyli więcej okazji bramkowych. Sroki z Newcastle potrafiły zagrozić defensywie The Reds, kontrolując tempo spotkania na wyjeździe.
W Londynie rozegrano prawdziwy dramat na Stamford Bridge, gdzie Chelsea dokonała spektakularnej remontady przeciwko West Ham United. Młoty prowadziły już 2:0 do przerwy po trafieniach Jarroda Bowena i Crysencio Summerville'a. Holenderski skrzydłowy popisał się "oszałamiającym wolej z pierwszej piłki", który wprawił w zachwyt kibiców gości. Jednak druga połowa należała do gospodarzy. Liam Rosenior dokonał trzech zmian przed wznowieniem gry, co początkowo przyniosło efekt w postaci gola João Pedro, redukującego straty. Następnie Marc Cucurella wyrównał "nurkującym strzałem głową z bliskiej odległości", a w doliczonym czasie gry Enzo Fernández zapewnił Chelsea zwycięstwo 3:2, kompletując niesamowitą remontadę. Końcówka meczu była niezwykle gorąca - Jean-Clair Todibo otrzymał czerwoną kartkę po masowej bójce przy linii końcowej.
Na innych boiskach Premier League również nie brakowało emocji. Arsenal pokonał Leeds United po golach Martina Zubimendiego i Viktora Gyökeresa, który wcześniej zmarnował świetną okazję. Gabriel Jesus, który pojawił się na boisku z ławki rezerwowych, również wpisał się na listę strzelców, umieszczając piłkę w dalekim rogu bramki. Tymczasem Bournemouth wygrało z Wolverhampton 2:1 dzięki bramkom Eli Juniora Kroupiego i Alexa Scotta, choć gospodarze wyrównali w doliczonym czasie gry przez Beto. Brighton natomiast pokonało na wyjeździe rywala 1:0 po trafieniu Pascala Großa w 75. minucie spotkania. Sobotnie popołudnie w Premier League dostarczyło kibicom mnóstwo emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji.