LaLiga mówi "nie" Real Madryt w sprawie Negreiro
beinsports
16 dni temu
Sprawa Negreiro doczekała się kolejnego rozdziału pełnego napięcia prawnego. Sędzia Alejandra Gil Lima, przewodnicząca Sądu Śledczego nr 1 w Barcelonie, odrzuciła wniosek Real Madryt o dostęp do audytów, raportów finansowych oraz dokumentacji ekonomicznej FC Barcelony z lat 2010-2021. Decyzja ta stanowi bezpośredni cios w strategię prawną Królewskich w toczącym się postępowaniu.
Real Madryt, występujący w roli oskarżyciela posiłkowego, dążył do głębszego zbadania pochodzenia i przeznaczenia płatności dokonywanych na rzecz José Maríi Enríqueza Negreiro, byłego wiceprezesa Komisji Technicznej Sędziów (CTA), oraz jego sieci biznesowej. Jednak zdaniem sędzi rozszerzenie śledztwa na ogólną księgowość klubu nie jest uzasadnione, ponieważ istnienie płatności zostało już udokumentowane poprzez faktury. Według orzeczenia sądowego przyznanie dostępu do rachunków Barcy nie jest konieczne do ustalenia, czy te płatności miały na celu wpłynięcie na wyniki sportowe, co pozostaje głównym przedmiotem sprawy.
Sędzia była jednoznaczna w swojej decyzji. Jak stwierdzono w orzeczeniu: "Nie ma podstaw do przeprowadzenia środków śledczych wnioskowanych przez pełnomocnika działającego w imieniu Real Madrid CF". To oświadczenie ostro określa granice zaangażowania klubu w proces. Stanowisko to częściowo pokrywa się z pozycją jednego z oskarżonych, byłego prezesa Josepa Marii Bartomeu, który sprzeciwił się przekazaniu dokumentacji, argumentując, że Real Madryt nie ma legitymacji procesowej do dostępu do wrażliwych informacji finansowych należących do Barcelony. Z prawnego punktu widzenia orzeczenie chroni dane finansowe Barcy i zawęża zakres sprawy wyłącznie do płatności powiązanych z Negreirą, bez rozszerzania analizy na ogólne zarządzanie finansami klubu.
Pomimo niepowodzenia Madrytu orzeczenie nie zamyka wszystkich dróg. Sędzia zatwierdziła zeznania Carlesa Navala, delegata pierwszej drużyny FC Barcelony i kluczowej postaci w strukturze klubu w latach objętych śledztwem. Według postanowienia sądu jego zeznania mogą być istotne w wyjaśnieniu, gdzie przechowywano raporty, jak były wykorzystywane, jaki był cel płatności oraz jakiego rodzaju usługi były wynagradzane. Naval, jak zauważyła sędzia, był przez lata zaangażowany w proces zatwierdzania tych płatności, co czyni go centralną postacią w rozwoju sprawy. Zeznania Navala, zaplanowane na 10 kwietnia, wyróżniają się jako jeden z najbardziej decydujących momentów w dotychczasowym postępowaniu.
Po decyzji sądowej prezydent FC Barcelony Joan Laporta szybko zareagował. "Cieszę się, że sędzia zatrzasnęła drzwi przed nosem Madrytu" – powiedział publicznie, podkreślając konfrontacyjny klimat wokół sprawy. Laporta upierał się, że postępowanie jest wykorzystywane do destabilizacji Bar