Newsy

Frank ostudza oczekiwania kibiców Tottenhamu przed końcem okna transferowego

beinsports
8 dni temu
Frank ostudza oczekiwania kibiców Tottenhamu przed końcem okna transferowego
Thomas Frank ostrzegł fanów Tottenhamu, by nie oczekiwali podejścia rodem z gry "Football Manager" na rynku transferowym, jednocześnie ujawniając, że klub prowadził rozmowy w sprawie pozyskania Antoine'a Semenyo na początku miesiąca. Pierwsza kampania Franka na Tottenham Hotspur Stadium nie przebiega zgodnie z planem. Spurs zajmują 14. miejsce w tabeli Premier League przed niedzielnym starciem z Manchesterem City. Choć zespół awansował bezpośrednio do 1/8 finału Ligi Mistrzów, fatalne wyniki w lidze – w tym domowa porażka 1:2 z West Hamem i remis 2:2 z Burnley – sprawiły, że część kibiców domaga się zwolnienia szkoleniowca. Tottenham nie wygrał w pięciu ostatnich meczach ligowych, co jest już czwartą taką serią w ciągu ostatnich dwóch sezonów. Klub pozostaje również spokojny na rynku transferowym, a choć Frank chce wzmocnień, zapewnia, że nie przyjmą podejścia jak z gry komputerowej przed poniedziałkowym terminem zamknięcia okna. "Kibice po prostu chcą dla klubu jak najlepiej. Tak jak ja chcę jak najlepiej, właściciele, sztab, zawodnicy – wszyscy chcą dla klubu jak najlepiej. Ale myślę, że uczciwie trzeba powiedzieć, że okno transferowe to nie Football Manager, niestety. To nie jest" – powiedział Frank. Menedżer przyznał jednak, że Semenyo był głównym celem transferowym, zanim Manchester City wyprzedził ich, zgadzając się na transfer wartości 65 milionów funtów z Bournemouth. "Mogę obiecać, że rodzina Lewis jest super zaangażowana w ten projekt. Chcą zrobić wszystko i jasne jest, że klub chciał podpisać Semenyo. Zrobili wszystko. Myślę, że to wyraźny sygnał, że rodzina Lewis jest bardzo zaangażowana" – dodał szkoleniowiec. W niedzielę Semenyo może stać się dopiero trzecim zawodnikiem, który strzelił gola Tottenhamowi dla dwóch różnych drużyn w tym samym sezonie Premier League, po Ericu Cantonie w 1992-93 i Benito Carbone w 1999-00. Gdy zapytano Franka, czy po porażce z West Hamem myślał, że jego czas dobiegł końca, odpowiedział: "Nie. Powiedziałbym, że nie chodzi o mnie, ale rozumiem, jak działa piłka nożna. Łatwiej obwiniać głównego trenera. Oczywiście, było wietrznie i burzowo, gdy nie osiągamy tego, czego chcemy, ale myślę, że musimy uzyskać lepsze wyniki, nie ma co do tego wątpliwości. Ale wszystkie podstawowe rzeczy za kulisami... idziemy we właściwym kierunku" – zapewnił szkoleniowiec Spurs.
STS BonusKod: BETONLINE

STS: bonus do 760 PLN na start

760 PLN: 100 PLN zakład bez ryzyka + 60 PLN za zadania.

18+. Graj odpowiedzialnie. Reklama.

Odbierz w STS

Podobne newsy