Cristiano Ronaldo ryzykuje karierę w pogoni za 1000 goli
beinsports
14 dni temu
Cristiano Ronaldo znajduje się zaledwie 39 goli od historycznego osiągnięcia tysiąca bramek w karierze, co od tygodni elektryzuje światowe media. Jednak według portugalskiego dziennika A Bola, potwierdzonych przez AS, legendarny napastnik wykorzystał swoje wpływy medialne jako formę protestu wobec klubu Al Nassr, co może bezpośrednio wpłynąć na końcówkę jego kariery.
Ostatni raz Ronaldo wpisał się na listę strzelców dla Al Nassr podczas wyjazdowego meczu z Al Kholood na stadionie King Abdullah Sport City w Buraydah w 18. kolejce Saudi Pro League. Al Nassr wygrało 3:0, a Cristiano osiągnął 961. gola w karierze. Od tamtej pory sytuacja wokół Portugalczyka znacznie się skomplikowała.
Według AS, 39-letni napastnik odmówił gry w poniedziałkowym meczu Al Nassr z powodu rosnącego niezadowolenia z zarządzania klubem, kontrolowanego przez Publiczny Fundusz Inwestycyjny (PIF). Początkowo lokalne media informowały, że absencja CR7 była decyzją taktyczną mającą na celu oszczędzenie go przed kluczowym starciem z Al Ittihad. Jednak najnowsze doniesienia sugerują głębsze przyczyny: "Cristiano odmówił gry, niezadowolony z kierunku, w jakim zmierza projekt sportowy klubu" – podają źródła zbliżone do zawodnika.
Głównym źródłem konfliktu jest rzekomo nierówne traktowanie przez PIF w porównaniu z innymi klubami ligi, szczególnie Al Hilal, obecnym liderem rozgrywek i jednym z najlepiej finansowanych zespołów. Potencjalny transfer Karima Benzemy do Al Hilal, po jego odejściu z Al Ittihad, miał dodatkowo pogłębić frustrację portugalskiego kapitana. Ronaldo jest również sfrustrowany brakiem wzmocnień w Al Nassr przed decydującą fazą sezonu. Pomimo próśb trenera Jorge Jesusa, klub pozyskał jedynie młodego Haydeera Abdulkareema, podczas gdy bezpośredni rywale konsekwentnie wzmacniają swoje składy. Według A Bola, napięcia nasiliły się po tym, jak zarząd klubu zamroził role dwóch kluczowych postaci: Simão Coutinho, dyrektora sportowego, oraz José Semedo, dyrektora generalnego – obaj Portugalczycy są blisko związani z Ronaldo. "Napastnik odebrał to jako oznakę słabości w planowaniu sportowym klubu" – informują portugalskie media.